Z bohaterów wyróżnia się „siwy staruszek”. Wypowiada on jakby prorocze zdanie „Innego końca świata nie będzie”. On wie, że „staje się już”, ponieważ ma świadomość śmierci. Wizja apokalipsy, przedstawiona w utworze, jest bardzo ciekawa. Daleko jej od apokaliptycznych przedstawień tragedii, gromów i innych. Miłosz zdecydowanie polemizuje z przedwojennymi lękami katastrofistów (do których sam przecież należał). Przekazuje przy tym głęboką prawdę filozoficzną: należy żyć ze świadomością kresu naszego bytowania, a jednocześnie nie bać się momentu, gdy on nadejdzie.

strona:   - 1 -  - 2 - 
  Dowiedz się więcej
1  Rodzinna Europa - problematyka
2  Czesław Miłosz - biografia
3  Campo di Fiori - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: Piosenka o końcu świata - analiza i interpretacja


  • Co do pana anonima który widnieje u mnie na początku,energii nigdy nie zabraknie bo ona po prostu się nie kończy,jest wieczna,można by powiedzieć nieśmiertelna,a to co my z nią robimy to przetwarzanie energii na inny rodzaj energii który także może być wykorzystywany,ale najczęściej po prostu rozprasza się w przestrzeni.Banx,wszystko zależy od tego co rozumiesz przez koniec świata,właściwie Biblia nic nie mówi o końcu świata a o armagedonie,czyli o objawieniu prawdy,które ma przyjści w czasie wielkich wojen gdy "po morzach pływać będą statki większe od pałaców" wiem że w przepowiednie trudno wierzyć,ja sam podchodzę do tego raczej sceptycznie a jedynym sposobem na sprawdzenie prawdziwości przepowiedni jest jej spełnienie,ale jak już mówiłem,wedle Biblii nie będzie jako tako końca świata,a tajemnicza prawda która ukaże się w czasie wielkiej wojny zmieniając oblicze ludzkości na lepsze i stworzenie królestwa boskiego na ziemi,co można interpretować jako powstanie państwa/systemu utopijnego. Straszenie końcem świata i piekielnymi ogniami jest natomiast charakterystyczne dla średniowiecza kiedy kościół skupiał się za bardzo na utwardzaniu władzy niż na dobru ludzkości,proszę żeby nikt nie próbował przywracać tamtych czasów w ten czy inny sposób.
    Ciamek ()

  • koniec będzie dla ziemi gdy nasze słoneczko zmieni się w czerwonego olbrzyma wchłaniając 3 pierwsze planety układu. Jak będzie dalej w naszym układzie to już nas średnio interesuje może dokonamy skoku między planetarnego a nawet między gwiezdnego, ale to wszystko oznacza de fakto, że ciagle będziemy się uciekać, a że wszechświat się rozszerza w końcu cała ilość dostępnej dla ludzkości energii nie wystarczy do następnego skoku i będzie po nas
    Anonim ()

  • wiersz miłosza nie ma nic wspólnego z majami, więc skąd się w ogóle wziął taki temat? Pokazuje wlaśnie, że konic świata to nie piekło na ziemi czy trąby anielski, tylko świat jest, jest... i nie ma, żadnych fajerwerków, bo i po co skoro nikt już o tym nie będzie mówił i tak wszyscy wykitują A poza tym mnie się co roku kończy kalendarz a z tego w ogóle nikt afery nie robi, tylko tych majów i majów, jak już zdechniesz to się ich spytaj czy mają rację, a nie
    arctic212 ()

  • Filozofia Majów określa nie koniec świata dla ludzkości ale oni sami wyliczyli że prawdopodobnie ta data zakończy istnienie ich rodu lecz ich bycie skończyło się o wiele wcześniej niż sobie to przepowiedzieli. Także koniec świata nastąpi ale nikt nie wie kiedy ... :)
    Unique_7 ()

  • {at} Marsss 23 grudnia 2012 to nie jest przewidziana przez Majów data końca świata. Wtedy po prostu kończy się ich kalendarz. Skoro mieli ograniczony czas na tworzenie tego kalendarza, to oczywiste jest, że musi się on kiedyś skończyć (np. mój kalendarz w komórce kończy się 21 grudnia 2070 roku). Poza tym skąd wziąłeś informację, że Majowie są nieomylni?
    Nesquik ()

  • Wegług starożytnych Majów koniec świata nastąpi 23 grudnia 2012 roku. A Majowie są nieomylni. Według Bibli również nastąpi lecz nie znamy dnia ani godziny. Więc bajki o tym że świat będzie istniał wiecznie są "głupie". Ja myślę że Ci co tak piszą poprostu się tego boją i nie chcą tego przyjąć do wiadomości. A moja interpretacja wiersz jest taka: Koniec świat następuje codziennie, bo co dnia jesteśmy bliżej niego co dnia nasze życie jest któtsze o jeden dzień. :) Pozdrawiam wszystkich ludzi na naszym pięknym świecia.
    Marsss ()

  • Powiem wam szczerze, ze tez bardzo lubie ten wiersz. Mimio swojej prostoty mowi wszystko, ale to doslownie wszystko... Zgadzam sie, ze koniec swiata nastepuje dla kazdego z nas kiedy indziej. Moze byc to rzeczywiscie dzien smierci kazdego z nas, ale mysle ze moze moze chodzic tez o cos innego. Kazdy czlowiek moze przezyc kilka takich "koncow swiata" - np. smierc ukochanej osoby. Byc moze to nadinterpretacja, ale tak mi sie wydaje
    Sylwunia ()

  • {at} David: Idąc tym tokiem rozumowania można Ci odpowiedzieć "jak możesz nie wierzyć w koran? nie chodzę do meczetów, ale..." itd. Gdzie jest potwierdzenie tego, że to akurat biblia mówi prawdę, a nie jakieś inne stare pismo?
    Banx ()

  • Jak wy nie możecie wierzyć w pismo sw. ja za bardzo do kościoła nie chodze ale biblie czytałem nie raz i nie dwa Apokalipsa św Jana według mnie ma sporo prawdy na temat końca świata
    David (monkej12 {at} o2.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: